Dakłas, czyli tort bezowy

Dakłas, czyli tort bezowy

krążki bezowe:

  • 5 białek z kurzych jaj
  • 270 gram cukru, najlepiej drobnego
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • 8-10 suszonych daktyli

krem:

  • 250 gram serka mascarpone
  • 300 ml śmietany kremówki 30-36%
  • 4 łyżki syropu karmelowego lub syropu klonowego
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 8-10 suszonych daktyli
  • garść orzechów włoskich (lub migdałów)

cukier puder i kakao do dekoracji

Ok, przyznaję, że bycie na diecie skutecznie zniechęca mnie do kuchennych szaleństw... Tracę napęd do wymyślania- to za kaloryczne, tam za dużo cukru, po tym trzeba by pobiegać... ech.
Ale na szczęście raz na jakiś czas ktoś z rodziny ma urodziny i można poszaleć. Beza to moja pięta achillesowa, ale zawzięłam się, upiekę ten tort! TEN tort należy do ulubionych przysmaków mojej mamy z jednej z bydgoskich cukierni- proponuję Wam od Adama Sowy tort Dacquoise ;)

Bezy możemy upiec wieczorem i zostawić do wyschnięcia i ostudzenia na noc, ale ja wolę zacząć od rana. Do wieczora torcik się odpowiednio przestoi i jest idealny.

Zaczynamy od ubicia piany na bezy: 
bardzo uważnie oddzielamy żółtka ob białek. Do miski nie może nam wpaść ani odrobina żółtka. Dodajemy szczyptę soli i ubijamy białka na bardzo sztywną pianę. Gdy już nie da się wylać piany z miski- dodajemy cukier z cukrem waniliowym, ale małymi porcjami! Np. łyżka cukru co minutę. Jeśli wsypiemy za dużo cukru od razu- cała piana nam siędzie i beza nie wyjdzie. Gdy słodka masa zacznie się błyszczeć, a cukier prawie zupełnie rozpuści- dodajemy garść drobno posiekanych daktyli i mieszamy delikatnie łyżką. 
Z papieru do pieczenia wycinamy dwa koła o średnicy około 25 cm. Układamy na blachach i formujemy na nich spody bezowe z ubitej piany. Im będą równiejsze, tym lepiej się upieką. 
Bezy wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni Celsjusza i po 5 minutach zmniejszamy temperaturę do 75 stopni. Suszymy tak przez około 60-70 minut, aż się przyrumienią i z wierzchu popękają.
Bezy studzimy na blacie.

Do misy miksera wlewamy śmietanę kremówkę i ubijamy do bitej śmietany. Serek mascarpone mieszamy z cukrem oraz dodajemy powoli syrop karmelowy, aby się nie zważył. Mieszamy, aż uzyskamy jednolitą konsystencję. Powoli ubijając śmietanę dodajemy po łyżce karmelowego mascarpone. Dokładamy drobno posiekane daktyle i orzechy włoskie (czasem podmieniam na obrane migdały ;)).

Wystudzone spody bezowe przekładamy kremem i dekorujemy przesypując przez sito po łyżce cukru pudru i kakao. Odstawiamy na godzninę, aby 'się przegryzł'. Najlepiej do lodówki.

To ciacho jest naprawdę grzechu warte.

Smacznego! :)

Brak komentarzy klienta.