Od baaardzo dawna chciałam się zacząć uczyć pieczenia chlebów! Sztuka ta jest niełatwa i pracochłonna, tym bardziej doceniam szeroki wybór chlebów krojonych w piekarniach, ale samodzielnie zrobiony to zupełnie inna jakość :)
Zaczęłam ostrożnie: od chleba serowego na sodzie, z tymiankiem. Wyszedł idealnie :)
Mąkę, sól, proszek do pieczenia i sodę przesiewamy razem do miski. Dodajemy miękkie masło i całość ucieramy, aż zyska formę drobnej 'kaszy'. Dodajemy starty ser i posiekany tymianek i dokładnie mieszamy.
Jajka lekko ubijamy w mikserze, odkładając 1 łyżkę 'na później', do posmarowania chlebów. Dodajemy do jaj kefir i łączymy stopniowo z masą serowo-mączną.
Powinniśmy otrzymać lepkie, kleiste ciasto.
Na tym etapie mikser przestaje sobie radzić. Stolnicę (lub dużą miskę) posypujemy obficie mąką i wyrabiamy ciasto jeszcze około 3 minuty. Formujemy z niego dwie kule i nadajemy im kształt bochenków (można upiec w keksówkach).
Wierzch każdego z bochenków nacinamy nożem na głębokość ok. pół centymetra i smarujemy odłożonym wcześniej odstawionym jajkiem. Posypujemy ulubionymi ziarnami: sezamem, siemieniem, makiem, itp.
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni Celsjusza. Na dolną półkę wstawiamy żaroodporne naczynie z wodą (upieczony chleb nie będzie taki suchy). Pieczemy około 75 minut, sprawdzając patyczkiem, czy chleb jest już upieczony. Gotowy chleb postukany palcem od spodu powinien wydać głuchy dźwięk.
Studzimy w wyłączonym piekarniku 15 minut.
Smacznego! :)
Aha: 16.października przypada Światowy Dzień Chleba! Obchodzony już 6raz: http://kochtopf.twoday.net/stories/announcing-world-bread-day-2012-7th-edition/